Dziś złożylismy wypełnione i zaakceptowane przez NFZ wnioski na wózek i pionizator statyczny w brdnickim PCPR-ze.Teraz wystarczy nam czekac na list z Centrum i możemy dzwonic do firmy medycznej z informacja o rozpoczęciu realizacji zlecenia:-) Trzymajcie kciuki oby udało sie to jak najszybciej. Jak Martysia wyjdzie z gipsów wózek specjalistyczny i pionizator będą koniecznością.
po cwiczeniach Martynka poleżała troszkę na brzuszku-nie pierwszy raz juz z resztą, ale pierwszy raz bawiła sie na brzuszku Hulą Kulą z podniesioną główką.
Wszystkim , którzy w tym roku rozliczając sie z fiskusem przekazali 1% swojego podatku na Martysie bardzo serdecznie dziekujemy. Pierwsze wpłaty beda na pocztaku pazdziernika i będa ksiegowane przez fundacje na koncie Martynki do konca grudnia. W zeszłym roku mieliśmy 823 wplaty , ciekawe ile bedzie w tym roku?? O wszystkim poinformujemy pewnie w grudniu. Jeszcze raz dziękujemy
Dotarł dziś do nas kombinezon Thera togs. Najpierw opisze jego długa droge.:-)
Poprosilam przedstawiciela o fakturę pro-formę, wypisałam wnioski wraz z orzeczeniami i zaświadczeniami od lekarza i zaniesliśmy do PCPR. Tam dowiadujemy sie , że skoro NFZ nie finansuje takiego sprzetu rehabilitacyjnego to nie ma możliwości dofinansowania go z PCPR. Oczywiście byliśmy przygotowani na taka odpowiedz . Wiem ze przysługuje nam dofinansowanie 60% wartości sprzetu z PCPR, w przpadkach, gdy nfz ich nie finansuje. Pani w PCPr stwierdzila, że jednak tak cos sie należy , ale trzeba skladac inne wnioski. Zlożyliśmy wniosek i …. po miesiącu telefon z prosba o przyjazd i podpisanie umowy na zakup sprzetu.
Fakture juz mamy wraz z kombinezonem. Jutro zawieziemy ja do PCPR i kolejna sprawa za nami.
Wczoraj był u nas przedstawiciel handlowy ze specjalistycznym wózekiem spacerowym dla Niuni.
wózek Stingray z dodatkami to koszt 11000 zł- słownie tak jedenaście tysiecy złotych .Teraz potrzebujemy zlecenia od lekarza rehabilitacji i zatwierdzenia dofinansowania w NFZ. Nasz „kochany” NFZ daje na taki wózek 1800 zł i o ile PCPR ma srodki daje 2800. Razem 4500. Kwote 6500 musimy dołozyc sami. Ale musimy go mie. Jest odpowiedni dla Martynki. A po jej operacji bioderka za miesiąc bedzie niezbędny.
Na tym zdjeciu wozek nie ma dodatkowego wyposaenia typu peloty boczne , piersiowe, pasy odwiedzeniowe,kamizelka itd.
Czekamy na sliczna pogode, a tu… plucha i ponuro, wiec zimne wieczory postanowilam spędzic na robieniu broszek z filcu, które sa wystawione na aukcjach Martynki, a cały z nich dochód przeznaczony będzie na rehabilitacje naszego Słoneczka po operacji
oto link do aukcji:
ZAPRASZAMY
27 marca z aktualnym rentgenem bioder udalismy sie do kliniki do profesora Czubaka. martynka bardzo mu sie „spodobała”. Stwierdził, że wydoroślała i zrobiła postępy. Znamy juz tez termin operacji Martynki bioderek. 22 maja stawiamy sie w szpitalu w Otwocku. Jednak do tego czasu pozostaje nam rehabilitacja w Grudziadzu , w Toruniu i oczywiście w domku.
Od jakiegoś czasu Martysia miała straszny kaszel, który powodował duszności. Pytalismy lekarzy, pediatrów od czego?? Skoro osłuchowo czysta , rentgen płuc ok. W końcu została nam ostatnia z możliwości . Udaliśmy sie do alergologa. Zrobił nam testy i oczywiści — Martysia ma alergie na roztocza i bylice. Mamy juz leki. Dodatkowy koszt-miesiecznie ok 150 zł ,ale poprawa już jest
)
Najważniejsze ze BuBu z nami zostaje
Martyna zaskakuje wszystkich. Cwiczy rewelacyjnie, nawet pomimo choroby. We wtorek był u nas pan doktor. Martynka ma zapalenie oskrzeli. Jesteśmy na antybiotyku. Oprócz tego wychodza jeszcze zęby
. czy to zawsze musi byc na turnusie ??
W tym tygodniu zamiast logopedy wybraliśmy zajęcia z terapii wzroku.Poza tą mała zmianą reszta jest jak była. Najbardziej lubimy zajęcia na sali -czyli ćwiczenia i terapię SI z Ciocia Karoliną. Jest rewelacyjna. Ma super podejscie do Martynki. Mała nawet Jej „słucha”. Dziękujemy
W sobote po zajęciach spakowałyśmy sie i pojechałyśmy do domku. Niby blisko, ale nawigacja znowu zrobiła nam psikusa:-)
Pożegnaliśmy ciocię i Ksawcia
( teraz czekamy do lata , aż do nas znowu przyjadą . Niunia juz wieczorem i w nocy miała straszny kaszel. A na turnusie juz bylo dobrze. Wtedy potwierdziły sie nasze podejrzenia. Jest uczulona na BUBU naszego króliczka miniaturkę.
W poniedziałek po powrocie z turnusu jedziemy od razu do alergologa .
Oddamy BuBu w dobre ręce. zainteresowanych proszę o kontakt.